O mnie

Cześć, jestem Kuba. Bankuj z Głową prowadzę po to, żebyś nie musiał czytać czterdziestostronicowych regulaminów. Ja to robię za Ciebie - i pokazuję, co z nich wynika.

Wypoczynek przy basenie z widokiem na toskańską willę - wakacje opłacone premiami bankowymi
Toskania - promocje bankowe opłaciły mi te wakacje

Jak to się zaczęło

Będę szczery: na początku byłem sceptykiem. "Bank rozdaje pieniądze? Jasne, a gdzie haczyk?" - dokładnie to sobie pomyślałem, kiedy znajomy pochwalił się premią za konto. A nawet gdy już uwierzyłem, że to działa, to... po prostu mi się nie chciało. Zakładanie konta dla kilkuset złotych wydawało mi się zabawą niewartą świeczki - jeszcze jeden formularz, jeszcze jedna karta w portfelu, jeszcze jedna aplikacja.

W końcu spróbowałem - trochę na złość własnemu sceptycyzmowi. Pierwsza premia wpadła bez żadnego haczyka. Potem druga, przy okazji. I wtedy zauważyłem coś, co zmieniło moje podejście: te kwoty zaczęły się zbierać i piętrzyć na koncie. Kilkaset złotych stąd, kilkaset stamtąd, do tego odsetki z lokaty na nowe środki - po kilku miesiącach patrzyłem na sumę, za którą można było zaplanować naprawdę przyjemne rzeczy. Wtedy zabrałem się za to na poważnie.

Ile to naprawdę kosztuje czasu

Mniej, niż myślisz - i to jest najlepsza część tej historii. Nie śledzę kursów, nie analizuję wykresów, nie siedzę w tym godzinami. Całą moją "infrastrukturą" jest jeden arkusz w Excelu: bank, data otwarcia konta, warunki do spełnienia, termin wypłaty premii, data zamknięcia i koniec karencji. Do tego przypomnienia w kalendarzu, żeby nie przegapić wpływu albo płatności kartą w danym miesiącu.

Kwadrans przy zakładaniu konta, pięć minut w miesiącu na pilnowanie warunków. I to naprawdę wystarcza, żeby zarobić na super wakacje - w tym roku licznik przekroczył 14 000 zł, a zdjęcie obok zrobiłem przy basenie, za który zapłaciły banki.

Jak działam

Każdą promocję, zanim tu trafi, rozkładam na czynniki pierwsze: czytam regulamin, wypisuję warunki krok po kroku i oceniam, czy premia jest warta zachodu. Przy każdej ofercie znajdziesz datę ostatniej weryfikacji - jeśli jest starsza niż kilka tygodni, sprawdź regulamin banku przed założeniem konta.

Z czego żyje ta strona

Z afiliacji - uczciwie i wprost. Część linków na stronie to linki partnerskie programu Bankier.pl (systempartnerski.pl), zawsze oznaczone jako "link partnera". Jeśli założysz konto z mojego linku, bank płaci mi prowizję. Ty nie płacisz nic - premia i warunki są dokładnie takie same, jak przy wejściu bezpośrednio na stronę banku.

Prowizja nigdy nie wpływa na kolejność w rankingach. Oceniam oferty według wysokości premii, łatwości warunków i przejrzystości regulaminu - dlatego zdarza się, że wysoko stoi oferta, za którą nie dostaję ani grosza.

Ważne zastrzeżenie

Treści na tej stronie to moje prywatne opinie i materiał informacyjny - nie doradztwo finansowe ani inwestycyjne. Decyzje finansowe podejmujesz na własną odpowiedzialność, a przed skorzystaniem z każdej oferty przeczytaj jej regulamin.